|
2011:
01 |
02 |
03 |
04 |
05 |
06 |
07 |
08 |
09 |
10 |
11 |
12 | 2010: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 2009: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 2008: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 2007: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 2006: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 2005: 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 2004: 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | | |
|
123 2011-05-22 22:34:33
myślę sobie, że się rozpadam, w tym plastiku, w tym beztrwaniu, w tym bezładzie. mam rozwalone na kawałki puzzli życie z niewielkimi odstępami na posiłek pracowniczy. uśmiecham mordę do obcych, bo do siebie już nie potrafię. mam ochotę uciekać, uciekać, spierdalać, spieprzać, wyjechać, wynieść się oby tylko dalej, oby jak najtrudniej bo Wielkie Wybory mnie przerastają. wszyscy wydorośleli, stali się dojrzali, podejmują Ważne Decyzje, zarabiają, utrzymują się, rozmnażają, wychowują, przekazują wiedzę. jedyne co mnie pozostaje do przekazania to wskazanie na budkę suflera, pustą - bo zapił, i głupi niezręczny uśmiech w kierunku czwartej ściany. tak, wszystko nie jest dobrze i nie ukrywam, że najchętniej rzuciłbym to wszystko w cholerę. tylko konwencja nie pozwala. skomentuj (1) |